Turcja – Kemer

Wciąż nie udało mi się wyrobić z przejrzeniem wszystkich zdjęć zrobionych początkiem września w Łodzi oraz Gdańsku, a już udało mi się zaliczyć kolejną foto wyprawę. Tym razem trafiłem daleko, bo aż w okolice słonecznej riwiery Tureckiej do Kemer (ok 40km na połódnie od Antalya). Łódź i Gdańsk idą tymczasem w odstawkę ponieważ znajomi już dopytują się o zdjęcia znad Morza Śródziemnego. Najprawdopodobniej w następnym tygodniu znajdę chwilę na przekopiowanie całego materiału z kart pamięci oraz selekcję i obróbkę. Czuję, że na zimowe wieczory będę miał cały stos materiału do opracowywania i dalszej nauki obróbki.

Na wyprawę wypożyczyłem szerokokątny obiektyw Sony AF DT 11-18 F4.5-5.6

Bardzo chciałem przetestować bardzo szeroki obiektyw. Moja opinia o Sony 11-18 jest taka, że obiektyw tego typu jest po prostu za szeroki przez co tracimy detale na zdjęciu. Szerokie pejzaże robione z bliska wychodzą nim znakomicie, jednak gdy chcemy fotografować z oddali scena robi nam się już tak szeroka, że niebo wypełnia większość kadru. Gdybym miał wybierać jeszcze raz to wziął bym Zeissa 16-80.
Czuję również, że na potrzeby tego wyjazdu jasna stałka ok 30mm spisała by się lepiej i mógłbym jej też używać na wieczornych imprezach. Sony Sal 11-18 traktuję więc bardziej jako uzupełnienie do zadań specjalnych zastanawiając się tylko jak często przyda mi się obiektyw za trzy tysiące złotych, który co najwyżej używał bym sporadycznie.

Podczas wyprawy testowałem i uczyłem się również używania filtrów: połówkowego Cookin, polaryzacyjnych (na szerokim szkle totalna porażka), a także niezwykle ciemnego filtra ND 500. Filtry pożyczyłem od kolegi Bartka (http://dmowski.org/)

Nie zdążyłem jeszcze nawet przerzucić wszystkich zdjęć do komputera. Podrzucam więc dwa widoczki na plażę w Kemer i otaczające ją góry. Zdjęcia to JPG prosto z aparatu.